
Lutowe i marcowe noce to bardzo aktywny okres w roku dla większości naszych sów. Są w czasie okresu godowego – i pohukują tak, że włos jeży się na głowie – albo pióra oczywiście. Sowom z podniecenia – innym mieszkańcom lasów z przerażenia…
W tym roku Noc Sów została ustalona na noc z 4 na 5 lutego. Dlaczego?
Przecież jeszcze zima. Ciemno, mróz i śnieg.
Nie przesadzajmy z tą zimą ;). Śnieg w ostatnich latach raczej bywa, niż jest. Podobnie z mrozem. Kto pamięta w jakich okolicznościach przyrody witaliśmy Nowy Rok wie o czym mówimy.
Najważniejsze argument za tą datą to to, że Puszczyki (i Puchacze) rozpoczynają właśnie w lutym swój okres godowy – i pohukują tak, że włos jeży się na głowie.
Dlatego nie ma na co czekać. Trzeba ruszać w teren w poszukiwaniu sów!
/nocsow.pl
A jak to było w Rudnie?
Zainteresowanie sowami w Rudnie jest ogromne. Cóż dziwnego, nasz projekt uczy i cieszy. Pomimo wymagającej aury udało się spotkać z przyrodnikiem Krzysztofem Koniecznym. W czasie nocnego spaceru zdradził pasjonatom masę sowich tajemnic.


