zima w Rudnie

Przednówek – dziś to już historyczne, nieprecyzyjne określenie czasu liczonego na wsi pomiędzy okresem kończenia się zapasów żywności z poprzedniego roku, a okresem zazielenienia się łąk i pierwszych plonów w nowym roku.

Resztki zbiorów uzupełniano pierwszymi wiosennymi roślinami. Dawna kuchnia polska pozwalała przetrwać najcięższy czas: na łąkach i pastwiskach zbierano młode pokrzywy, lebiodę, mniszek lekarski i babkę lancetowatą – gotowano z nich następnie zupę lub dodawano do kaszy. Gdy zaczynało brakować mąki, oszczędne gospodynie dodawały do chleba mielonych żołędzi czy kory brzozowej https://fanex.pl/ciekawostki/przednowek-co-jedzono-na-wiosne-w-dawnej-polsce

Współcześnie bardziej znane jest pojęcie blue mondey. Wszyscy dziś radośnie zrzucamy nasze złe samopoczucie na błękitny, smutny czas. I jest to pojęcie wielkomiejskie, bowiem tu zapasów nigdy nie zbraknie.

Jest koniec stycznia. Po śniegach przyszła odwilż. I błękitny charakter przednówka ogarnął nie tylko smutasów. Zapasów nam jeszcze nie braknie, zawsze możemy pojechać do sklepu do Wołowa:), ale jakoś do wiosny daleko.